błotniki do Mercedesa | Gry Gotowanie | biuro projektowe
- Legitkę masz?
Z niemałymi oporami wyciągnął Lubański szkolną legitymację. Drżącymi rękami przezornie przesłonił datę urodzenia. Górnemu to jednak nie wystarczyło. Wziął dokument do ręki. Okiem nie rzucił na nazwisko, a tylko na rocznik.
- Co? 1947? Ty, synek, jesteś za młody. Daj sobie na razie spokój i przyjdź za rok. Oglądaj mecze i ucz się od starszych, a potem zobaczymy.
Łzy cisnęły się do oczu malca, ale nie okazał zdenerwowania. Obrócił się na pięcie i pobiegł z powrotem do domu, przyrzekając sobie, że jeszcze przed rokiem musi się znaleźć w drużynie trampkarzy.
Łatwo powiedzieć - trudniej dotrzymać. Szukał sposobności, gdy pan Górny opuści kiedyś boisko, ale niestety gospodarz i opiekun juniorów w jednej osobie nie zwykł był wyjeżdżać na urlopy. Czekał więc przez pół roku. I tylko oglądał z trybun swoich kolegów ćwiczących na murawie. Było mu ogromnie żal. I chyba pod wpływem tego uczucia zrodził się pomysł. Sfałszował datę urodzenia. Gumką i żyletką zmienił cyferkę 7 na 6. Ale ponieważ nie miał pewności, czy pan Górny nie przypomni sobie jego sylwetki, pożyczył od kolegi strój, w którym wyglądał bardziej dorośle. Górny nosił okulary i miał kłopoty ze wzrokiem, dał się więc nabrać na tę mistyfikację. Sauny | suknie ślubne | Digital City
|